Nikt nie lubi być blisko samochodów. Również ci w tych samochodach. Nic tak nie wkurza kierowców jak inni kierowcy. Samochody są źródłem hałasu, ciasnoty i przede wszystkim śmiertelnym zagrożeniem.
Realia Gminy Grabówka są takie, że cała organizacja transportu zostaje podporządkowana samochodom. Wszystkie inne metody poruszania zostają zepchnięte na dalszy plan. Samochody odbierają dzieciom przestrzeń do zabawy, przecinają więzi społeczne zamykając nas w izolowanych klatkach i ruinują okolicę dla wszystkich, włączając w to kierowców.
Odkąd moim głównym środkiem transportu stał się rower, zacząłem poznawać swoich sąsiadów a oni zaczęli poznawać mnie. Wielokrotnie zatrzymywałem się, żeby pomóc przechodniowi albo zamienić z kimś kilka słów. Zachwycałem się porankami wioząc córkę do przedszkola i delektoałem mijanymi zagajnikami.
Gdy jedziesz samochodem, takie rzeczy się nie wydarzają. Nasza wspólna przestrzeń staje się ot zwykłą trasą mijaną za oknem. Ten fakt umniejsza dbałość o nasze miejsce do życia. Umniejsza jakość tego życia. Ważne żeby się rozpędzić po Białostockiej, bo z górki jest.
Masa Krytyczna Grabówka powstała by budować społeczność. By zbierać ludzi, którym zależy. Na sąsiedztwie, na społeczności, na okolicy.
Jak nie zadbamy o siebie nawzajem, to nikt nie zadba. Politycy dowolnej frakcji sprzedadzą nas deweloperom i cudzym interesom. Widać to jak na dłoni. Holendrzy mają infrastrukturę dla rowerów tylko dlatego, że wywracali samochody.
Tymczasem Gmina Grabówka nie posiada absolutnie żadnej infrastruktury rowerowej. Białystok rozbudowuje swoją, a my mentalnie pogrążamy się w amerykanizowanej przedmiejskości, jadąc samochodem w miejsca, gdzie zaparkowanie zajmuje dłużej niż dojechanie rowerem.
Jako Masa Krytyczna Grabówka będziemy walczyć o rozszerzenie stref zamieszkania, zamknięcie rchu objazdowego przez osiedla (google prowadzi samochody przy domach jak jest korek przy rondzie), budowę infrastruktury rowerowej, obecnie zupełnie nieobecnej, dbać o integrację społeczności i organizować wspólne wydarzenia.
Będziemy robić to wzorując się na innych masach krytycznych - regularnie przejeżdżając przez Gminę jako grupa rowerzystów. Chętni będą mogli zaangażować sę w więcej działań. Są różne pomysły, np. udoskonalanie publicznej mapy OSM, partyzancki urbanizm (np. montowanie dzikich ławek w co bardziej malowniczych miejscach), organizowanie wspólnych wycieczek a także w razie potrzeby organizacja protestów.
Masa Krytyczna ma charakter oddolny, niehierarchiczny choć ustrukturyzowany wedle zainteresowań i potrzeb. Udział jest dobrowolny. Podejmowanie decyzji ma miejsce na drodze szorstkiego konsensusu.
Jeśli czytasz to w przyszłości, w której grupa wymarła, rozpadła się lub zaprzestała działalności a czujesz, że jest potrzebna, masz prawo ją zrestartować używając tej samej nazwy bez pytania nikogo o zgodę. Oczywiście warto odnaleźć tych, któży uczestniczyli w niej wcześniej i ich zaprosić, ale to też nie jest obowiązek.